Prawa autorskie

Wszystkie prace, zdjęcia i teksty zamieszczone w tym blogu są wyłącznie moją własnością, a jeśli tak nie jest wyraźnie to zaznaczam. Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody zabronione.

ZDJĘCIA

Wszystkie prezentowane na blogu zdjęcia są wykonane przeze mnie i moją córkę.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

Obserwatorzy

poniedziałek, 5 września 2011

Jak tu żyć w taki upał.....

Prawie tydzień tu nie zaglądałam,ale jakiś kiepski ten tydzień był.Upał niesamowity,źle go znoszę.Nawet nie miałam za bardzo ochoty na plecenie wikliny.Bo i nie czułam się za dobrze,wyniki znów nie najlepsze,miałam kłopoty finansowe,po kolejnej wizycie kontrolnej,znów plik recept,a za bardzo nie było za co tego wszystkiego wykupić.Dosyć sporo mnie to podłamało.
Ale jak to bywa,na prawdziwych przyjaciół zawsze można liczyć,i przynajmniej trochę tych kłopotów z grzbietu mi zeszło.Leki jak narazie mam wszystkie,teraz jakoś przetrwać do kolejnej chemii (9 .09).
a jutro wreszcie usuwają mi ten zakażony port,nie dało się opanować stanu zapalnego ,mimo antybiotyków i trzeba go wreszcie usunąć.To chyba tez nie wpływało dobrze na moją kondycję.Powoli też cofa się grzybica,ale leki na nią też dobrze odchudzają portfel.

Mimo nie najlepszego samopoczucia ,zmuszałam się do jakichś zajęć.Niewiele tego zrobiłam,bo lewa ręka coraz bardzie niesprawna,i chyba gdybym nie plotła,i zmuszała ja do ruchu ,pewnie już całkiem by zesztywniała,boli,ale robie to niemal na siłę.
Uplotłam ze 20 dzwonków ,takiej drobnicy,malutki kapelusik dla koleżanki córki,

Misę na owoce i kuferek na drobiazgi-mam to zamiar dać na wystawę do Krakowa zorganizowana dla osób niewidomych i niedowidzących




Jeszcze taka małą tacke na słodycze zrobiłam


Uplotłam też 10 osłonek na doniczki,ale im zdjęć nie zdążyłam zrobić,koleżanka jeszcze takie niedoschnięte ze sznura zdjęła i zabrała,każda innym splotem robiona i w innym kolorze,dziś jeszcze jedną dorobiłam bo jej kwiatek został bez "ubranka"
Ale najwięcej czasu zajęły mi dwa pudła na drobiazgi,wcale nie takie malutkie,powyżej 20 cm średnicy i ponad 20 cm wysokości.Trochę z nich nie jestem zadowolona,bo jakiś cień na wieczku jednego wyszedł,i tak do końca proste nie są,bo bez żadnej formy robiłam,nie potrafiłam znależć wiaderka ,na którym wcześniej robiłam (znalazło się dziś,po prostu zapomniałam ,że mam w nim zakiszone duże ogórki na przecier na zupę).



Dzwonki zostało mi wymalować i ozdobić,mają być dodatkiem do nagród i wyróżnień dla sponsorów w "Święto Białej laski" w październiku.Jak skończę to pokaże hurtem


4 komentarze:

zosia pisze...

Podziwiam....podziwiam...podziwiam...

Lostriska pisze...

Wspaniałe te koszyki!! Zachwycam się :D I nieustannie jestem mylami z Tobą. Życzę Ci sił.

ika1010 pisze...

Piękne rzeczy tworzysz. Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo, dużo zdrówka.

Anonimowy pisze...

prześliczne te dwukolorowe ten z różyczkami na wieczku urzekł mnie bardzo
pozdrawiam dorti-one z BH

LinkWithin