Prawa autorskie

Wszystkie prace, zdjęcia i teksty zamieszczone w tym blogu są wyłącznie moją własnością, a jeśli tak nie jest wyraźnie to zaznaczam. Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody zabronione.

ZDJĘCIA

Wszystkie prezentowane na blogu zdjęcia są wykonane przeze mnie i moją córkę.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kartka na 18.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kartka na 18.. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 lutego 2014

Urodzinowe eksplodujące pudełka

Niezłą miałam zagwozdkę ostatnio.Miałam zrobić dwa pudełka na urodziny,a niewiele wiedziałam o osobach które te pudełka dostaną,tyle,że jedna kocha się w orientalnych dywanach,dywanikach,poduszkach,lubi róże i bzy.
Druga natomiast zaabsorbowana jest Japonią,i jej ulubionym kolorem jest (najbardziej przeze mnie nielubiany)róż i wszystkie jego odcienie.

Pomogły mi w tym gromadzone katalogi tapet.Wiem,że nie wszyscy uznają tapety w takich pracach,ale mnie się z nich dobrze robi ,a jakoś nie umiem wykorzystać firmowych papierów,których nawet nie kupuję.

I tak pierwsze pudełko dla miłośniczki orientu,do kompletu jeszcze mały notesik ,jak ona to nazywa "sklerotnik"




drugie pudełko w japońskim stylu wygląda tak


Nie dawałam wiele ozdób,bo sama faktura wykorzystanych tapet według mnie jest wystarczająco ozdobna i wymowna,by dodatkowo ozdabiać.


sobota, 15 września 2012

Papierowo,wiklinowo

Dziś córa miała 18 koleżanki i poprosiła mnie o zrobienie dla niej prezentu ,miała to być kartka i koszyczek wiklinowy na różne drobiazgi. Z wiklinowym koszyczkiem nie miałam za wielkiego problemu ,choć nie lubię wyplatać prostokątnych pudełek ,zawsze jakieś takie niezbyt równe mi wychodzą.Ale wyszło coś takiego

Ale z kartką miałam problemy,jakoś nic specjalnego nie chciało mi przyjść do głowy,jakby mi się myślenie wyłączyło.W końcu zrobiłam taką,jakoś nie byłam z niej za bardzo zadowolona ale córka się zachwycała.



w tygodniu jednak jeszcze coś poplotłam z wikliny,nie wszystko jeszcze wykończone,brakło materiałów na wykończenia,wszystkie bejce i lakiery "wyszły". A to co pokończyłam wygląda tak



Jeszcze zrobiłam wózeczek dla koleżanki,ale on w stanie surowym,dopiero po narodzeniu dzieciaka bedzie malowany na odpowiedni kolor i przystrajany.Wózeczek robiła kierując się kursikiem jaki znalazłam kiedyś na czeskiej stronie ,też jeszcze nie do końca jestem z niego zadowolona.

To mój drugi wózeczek pierwszy taki trochę nieudany,ale i tak cały czas się uczę

Jeszcze trochę wianków nakręciłam i buta -osłonkę na doniczkę
i mini bucika na jako stojaczek dla komórki,ale on jeszcze będzie wymalowany.

Tak że mogę powiedzieć ,że tydzień miałam dosyć pracowity i udany,mino ,ze wcale dobrze sie nie czułam,ta ciągle zmieniająca się pogoda,raz gorąco i duszno ,to znów zimno i deszczowo,wcale dobrze na mój jeszcze słaby organizm nie wpływała.No cóż pomarudzić trochę można ale siedzieć smętnym i założonymi rękami to nie dla mnie.
Dziękuję wszystkim zaglądającym do mnie,dziękuję za komentarze,za słowa wsparcia i doping.









LinkWithin