Prawa autorskie

Wszystkie prace, zdjęcia i teksty zamieszczone w tym blogu są wyłącznie moją własnością, a jeśli tak nie jest wyraźnie to zaznaczam. Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody zabronione.

ZDJĘCIA

Wszystkie prezentowane na blogu zdjęcia są wykonane przeze mnie i moją córkę.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

Obserwatorzy

wtorek, 11 września 2012

Kolejne badania

Byłam dziś na badaniach.Tyle złego się mówi o służbie zdrowia,ale ja jakoś trafiam na samych dobrych lekarzy,na uprzejme pielęgniarki ,na niezwykle miłą obsługę.Na zlecenie lekarza szpitalnego badania były przeprowadzane w małej jakby klinice prywatnej współpracującej ze szpitalem.Znając niektóre przychodnie i słysząc co się o nich mówi ,nastawiłam się na długie oczekiwanie ,więc wzięłam ze sobą książkę do czytania,żeby trochę od robótek odetchnąć.Zarejestrowana byłam na 11 ,na zdjęcie Holtera i badania przepływów,przyszłam przed sama 11 ,bo na poślizg liczyłam,punkt 11 pielęgniarka wywołała mnie do gabinetu.
Badanie wyszło nadspodziewanie dobrze.Pani doktor stwierdziła,że mam tętnice zdrowsze niż dziś niejeden nastolatek.Miażdżyca na poziomie niższym niż 10%,co w tym wieku i po takim leczeniu jak przeszłam jest wręcz nieprawdopodobne.A to jest niesamowitym plusem dla zmęczonego serca,bo nie musi pokonywać wysiłku z przepływem krwi.Tak,że szybko i z sercem sobie poradzę.Wyniki Holtera który mi dziś zdjęli,nieco gorsze ale i tak lepsze od przewidywanych.Spokojny tryb życia,bez większych stresów,a nie minie pół roku i ustabilizuję serce.
Trochę na to moje serce ma wpływ wada wrodzona,niedomykanie się prawej zastawki,ale z wiekiem ,ta wady jakby malała.No i to jest prawda,co nas nie zabije ,to nas wzmocni.
Wróciłam zmęczona,tym bardziej ,że zafundowałam sobie ze szpitala powrót spacerkiem przez całe miasto,to prawie 4 km,i jak położyłam się po 15 ,tak co tylko wstałam.
Na szczęście nic mnie nie budziło(telefony wyłączone,za nie zapłacone rachunki),nawet pies nie zaszczekał,warował koło mojego łóżka,pospałam zdrowo.I dalej spać mi się chce.

1 komentarz:

Pracowite Słoneczko pisze...

Cieszę się, że wyniki coraz lepsze:)
Wyśpij się Lucynko, wyśpij i nabieraj sił:)

LinkWithin