Prawa autorskie

Wszystkie prace, zdjęcia i teksty zamieszczone w tym blogu są wyłącznie moją własnością, a jeśli tak nie jest wyraźnie to zaznaczam. Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody zabronione.

ZDJĘCIA

Wszystkie prezentowane na blogu zdjęcia są wykonane przeze mnie i moją córkę.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

Obserwatorzy

środa, 9 listopada 2011

Zbliżają sie Święta

Tak sobie w domu siedzę,kartki haftuję,bo nic innego nie mogę robić,słaba jestem okropnie,dziś wyszłam na mały spacer do pobliskiego sklepu dokupić brakujących nici i ledwo wróciłam do domu.Gdybym wiedziała jak wiele to leczenie będzie mnie kosztować sił,to nie wiem czy bym sie zdecydowała,dobrze że sie tego nie jest w stanie przewidzieć.Jeszcze muszę trochę wytrzymać,choć chwilami wydaje mi się że już nie dam rady.Cieszyłam się ,że włosy mi ładnie odrastają a dziś jak zobaczyłam się w lustrze,to wyć mi się chciało,znów całe place puste na głowie,jakby ufo na mojej głowie kółka porobiło.Chyba zgolę do reszty ,bo to nieprzyjemnie wygląda,po następnej chemii pewnie wszystko znów wypadnie.Źle to choróbsko na mnie wpływa,zrobiłam się złośliwa,kłótliwa,wszystko mnie drażni,denerwuje,a najbardziej drażni mnie wyraz politowania w oczach wielu ludzi.Dlatego tak mało wychodzę .
Ale robota tak szybko jak kiedyś mi nie idzie.










To  narazie co wyhaftowałam i już wyprane i wykrochmalone czeka na wklejenie do kartek.Następnych kilka obrazków moczy się ,Chcę jak najwięcej zrobić przed poniedziałkiem ,bo po kolejnej chemii nie wiem jak będe się czuć,przewiduję,że będę jeszcze słabsza.

A w przerwach miedzy haftowaniem i pleceniem wikliny papierowej,dla zmiany klimatu troche wyszydełkowałam i tak oto to wyszło.





4 komentarze:

Ela 17 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Ela 17 pisze...

Wszystko jest przepiękne a te hafty super zapraszam do mnie na candy

maupa_ona pisze...

Trzymaj się dziewczyno. Nie przeforsuj się robótkami tylko zbieraj siły przed następną chemią i psychicznie odetchnij. Fryzurą się nie przejmuj - ja już 15 lat nie mam włosów i jakoś się przyzwyczaiłam. Nie wiem czy zaglądałaś na tę stronę z turbanami, którą Ci podałam. Taki zakup podnosi na duchu ;) Pozdrawiam

violi igłą malowane pisze...

Lucynko trzymaj sie tak dalej bo piękne rzeczy tworzysz .Kiedyś już pisałam na forum że jesteś mistrzynią karteczek , a aniołki twoje są prześliczne ...

LinkWithin