Prawa autorskie

Wszystkie prace, zdjęcia i teksty zamieszczone w tym blogu są wyłącznie moją własnością, a jeśli tak nie jest wyraźnie to zaznaczam. Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody zabronione.

ZDJĘCIA

Wszystkie prezentowane na blogu zdjęcia są wykonane przeze mnie i moją córkę.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

Obserwatorzy

niedziela, 27 maja 2012

Normalnie żyć

Dzis pod postem znalazłam komentarz
 "Kundziu…
Rok temu obowiązkowe badanie, a potem kolejne pokazały,
że mam nowotwór. Świat mi się zawalił,
nie wiedziałam jak odnaleźć się w nowej sytuacji.
Wówczas trafiłam do Twojego zacisza .
Twoje kolejne wpisy (na które czekałam) dodawały mi
odwagi i pokazywały, że można „normalnie”
funkcjonować, normalnie żyć, cieszyć się nawet
drobiazgami i planować przyszłość.
Dzisiaj chciałbym Ci podziękować
za prowadzenie tego wirtualnego dziennika.
Bardzo mi pomogłaś!!
Wierzę, że pokonasz chorobę, bo dobrzy ludzie
są dzisiaj bardzo bardzo potrzebni!
Pozdrawiam - Nominka"


Cieszę się,że to moje pisanie komuś pomogło.Zaczęłam pisać tego bloga po tym jak dowiedzialam się,że jestem chora,chciałam mieć miejsce,gdzie mogę z siebie wyrzucić to co czuję ,to jak się czuję.Nie zawsze jednak pisałam jak naprawdę się czuję,bo wydawało mi się ,że nikt nie jest w stanie uwierzyć,że sa takie chwile,że już nawet umrzeć by się wolało ,niż znosić ten cholerny ból.Towarzyszyłam tez innej blogerce,która tez zmagała się z chorobą,niestety ona przegrała,ja jeszcze nie.Nie wiem jak długo bede jeszcze walczyć z chorobą,nie wiem czy wygram,choć zasadniczo to ja tej myśli do siebie nie dopuszczam,narazie przerwano wszelkie leczenie,wątroba jest w takim stanie,że nie wytrzymałaby kolejnej dawki chemioterapii,organizm odrzuca leczenie sterydami,coraz więcej rzeczy mnie uczula,słaba tez jestem,że przejście 100m bardziej mnie męczy niż dawniej całodzienna wędrówka po górach.Ale chodze na spacery,cóż z tego ,że po takim spacerze pół dnia prześpię,może to lepsze jak siedzenie.bo i siedziec za bardzo nie mogę,kręgosłup boli jak cholera,rece cierpną ,stawy jakby mi kto w imadło wkładam.Znów dostałam całą serię badań,podejrzewaja jakąś  firbomialgię,i tak czekam na tomografie i EEG głowy ,bo to ponoć ma potwierdzić albo wykluczyc chorobę.
I co z tego,że tak mi wszystko dokucza,przecież nie kupie sobie trumny ,nie położę się i nie będę na śmierć czekać,na tyle na ile to możliwe staram się żyć normalnie,jeżdżę na wycieczki do lasu,ze stołeczkiem,trochę pochodzę,trochę nad woda posiedzę ,świeżego powietrza nałykam,


Czyż nie pięknie tam jest?
A w domu robię co dam radę,jakiś obiad zawsze zrobię ,pranie (przecież to pralka pierze ,wystarczy wrzucić),do sprzątania się już nie nadaję ,ale co z tego pogonić domowników zawsze mogę.a resztę czasu poświęcam na robienie karteczek ,pudełeczek.Trochę udaje się zawsze sprzedać,to choć parę groszy wpadnie,bo znów nakręca się spirala niepopłaconych rachunków.I tak to żyję w miarę normalnie, na tyle na ile siły pozwalają.Już planuje wakacyjny wyjazd na morze,może jakoś uda się poradzić z finansami i choć na parę dni odetchnę morska bryza.a co z tego wyjdzie,to czas pokarze,na zapas nie ma się co martwić.
Teraz słoneczko swieci ide do ogrodu popatrzec na nieco zmarniały po tej zimie mój ogródek




4 komentarze:

Anonimowy pisze...

I tak trzymaj Lucynko. Jak długo możesz, chodź na spacery,ruszaj się, podziwiaj piękne widoki, bo to pozytywnie wpływa na psychikę i samopoczucie. Chorobie się nie dawaj. Rób karteczki i pisz, bo jak widzisz innym tym pomagasza. Trzymam kciuki, by wyniki badań wypadły pozytywnie i by wkrótce Twoje samopoczusie uległo poprawie. Pozdrawiam danfi

asia635 pisze...

Kundziu trzymaj kciuki za mnie a ja za Ciebie z tym Gdańskiem :-) Obyśmy się spotkały, ogródek taki kiepski nie jest, nie gadaj, jest na czym oko zawiesić :-) Oby nic nowego nie wyskoczyło , a wszystko się poukłada,zobaczysz.

Joanna pisze...

W ogrodku pieknie :) Nad woda rowniez :) Mielgo dnia :)

Pracowite Słoneczko pisze...

Piękny ogródek.
Mi po zimie dużo kwiatów poginęło...
Pozdrawiam serdecznie:)

LinkWithin